|
Wyświetleń: 24480 |
Wywiad z Aleksandrą Jagieło po zwycięstiwe Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyny nad Aluprofem Bielsko Biała
Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro po raz trzeci pokonały BKS Aluprof Bielsko-Biała i po morderczej rywalizacji awansowały do finału Plus Ligi Kobiet. Podopieczne Bogdana Serwińśkiego nie dały we wtorek bielszczankom żadnych szans, górując nad ustępującymi mistrzyniami Polski właściwie w każdym elemencie gry.
Od początku wtorkowych zawodów oba zespoły zaczęły grę bardzo uważnie. Stawka meczu oraz klasa rywalek wyzwalały w siatkarkach emocje porównywalne z grą o mistrzostwo Polski. Zresztą media starcie w półfinale PlusLigi Kobiet okrzyknęły przedwczesnym finałem, co miało uzasadnienie i w klasie rywali i zaciętości serii play off. Mineralne od początku spotkania do ataku wiodła kapitan zespołu Aleksandra Jagieło, to po jej punktowym bloku zespół wyszedł na pierwsze w meczu prowadzenie (6:5), po jej zbiciu "odskoczył" na przewagę 9:7.
Po drugiej stronie siatki "straszyła" na lewej flance Okuniewska, zbijająca tyleż silnie, co skutecznie. Muszynianki świetnie spisywały się w kontrataku, podbijając i neutralizując blokiem ataki rywalek. Na drugą przerwę techniczną schodziły prowadząc 16:14, co było zasługą tyleż skutecznej gry gospodyń, co błędów w ataku BKS-u Aluprofu. Gdy zachodziła potrzeba uaktywniał się też blok, firmowe zagranie Banku BPS Muszynianki, którym "straszyły" rywalki i zdobywały ważne punkty. W samej końcówce seta nie zabrakło jednak emocji, bo mistrzynie Polski nie zamierzały tanio sprzedawać skóry. Cały czas utrzymywały jednopunktowy dystans i nie pozwalały Mineralnym na myślenie o wygranej w secie. Wreszcie w polu zagrywki stanęła Agnieszka Bednarek-Kasza, Bank BPS wyszedł na prowadzenie 24:21 i mimo skutecznej gry blokiem rywalek w samej końcówce partii, triumfował 26:24 po wspaniałych atakach Joanny Kaczor i Debby Stam-Pilon.
Pokrzepione wygraną w pierwszej odsłonie meczu gospodynie z animuszem zaczęły kolejnego seta. Szybkie prowadzenie 4:0 było zasługą mocnej zagrywki i serii autowych ataków Natalii Bamber, niegdyś zawodniczki zespołu z Muszyny. Na pierwszą przerwę techniczną Bank BPS Muszynianka schodziła prowadząc 8:3, po chwili, mimo wejścia na plac gry Anny Podolec, było już 11:3 dla miejscowych. Przewaga zbudowana świetną zagrywką i skuteczną grą na skrzydłach okazała się dla bielszczanek przygniatająca.
Mineralne nie pozwalały rozwinąć skrzydeł mistrzyniom Polski, klasą dla siebie były Caroline Wensink i Joanna Kaczor, w polu "szalała" Mariola Zenik. Wreszcie zespół Mariusza Wiktorowicza "zaskoczył", rywalki zaczęła punktować z prawego skrzydła Bamber. Od stanu 11:17 Aluprof odrobił cztery "oczka" i było już tylko 18:16 dla gospodyń. Emocjonującą końcówkę lepiej rozegrały jednak wicemistrzynie Polski, które wykorzystały nierówną grę w ataku bielszczanek i zakończyły seta wygraną 25:23. Kluczową akcję w tej partii wykonała przy stanie 23:21 Agnieksza Bednarek-Kasza, która zablokowała atak Natalii Bamber dając swej drużynie piłkę setową.
Trzecia partia zaczęła się znów pod dyktando miejscowych. Zagrywką postraszyła Bednarek-Kasza i wynik coraz bardziej zbliżał się do wygranej Mineralnych w secie i całym spotkaniu. Na pierwszą przerwę techniczną zespół Bogdana Serwińskiego schodził prowadząc 8:5. Po chwili było już jednak 11:6 dla zespołu znad Popradu, bo najlepszy swój mecz od przyjazdu do Polski rozgrywała Caroline Wensink. Reprezentantka Holandii kończyła ataki ze środka, blokowała, a gdy była potrzeba to wspaniale podbijała ataki rywalek. Gra się jednak wyrównała, obu zespołom nie brakowało zaciętości i chęci do walki, kibice zaś mogli podziwiać fantastyczne siatkarskie widowisko. Prowadzenie Mineralnych (12:8, 15:12, 17:13) cały czas zmuszało BKS Aluprof do gry na krawędzi ryzyka, które nie zawsze się opłacało.
Mariusz Wiktorowicz co rusz pokrzykiwał w stronę swojego zespołu, ale ten jak zaczarowany nie był w stanie zdobyć kilku "oczek" z rzędu. Czym bliżej było szczęście, tym głośniej trybuny w muszyńskiej hali dawały zawodniczkom swoje wsparcie. Bank BPS końcówkę trzeciego seta rozegrał z wielką klasą, nie dając choćby cienia nadziei rywalkom na wygraną i dalszą walkę o finał rozgrywek. Ostatnią piłkę w półfinale zakończyła Joanna Kaczor. Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna zagra w finale PlusLigi Kobiet z Atomem Treflem Sopot. BKS Aluprof Bielsko-Biała czeka walka o brązowy medal z Tauronem MKS-em Dąbrowa Górnicza. MVP zawodów wybrano środkową Banku BPS, Agnieszkę Bednarek-Kaszę
Krzysiek Gaweł
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (26:24, 25:23, 25:21)
Bank BPS Muszynianka Fakro: Caroline Wensink, Agnieszka Bednarek-Kasza, Joanna Kaczor, Milena Sadurek, Aleksandra Jagieło, Debby Stam-Pilon, Mariola Zenik (libero) oraz Klaudia Kaczorowska, Kasia Gajgał.
BKS Aluprof: Gabriela Wojtowicz, Joanna Frąckowiak, Berenika Okuniewska, Katarzyna Skorupa, Jolanta Studzienna, Nataia Bamber, Agata Sawicka (libero) oraz Karolina Ciaszkiewicz, Anna Werblińska, Anna Kaczmar, Anna Podolec.
Sędziowali: Sylwester Strzylak (Radom) i Maciej Twardowski (Wroc law).
Widzów: 1100.
MVP: Agnieszka Bednarek-Kasza.
Stan rywalizacji: 3:2.
Galeria:
/Fot: Kamil Pych/
| |||||||||||