|
Wyświetleń: 11562 |
W dniu 05 maja 2011 roku w miejscowości Szczawnik doszło do bardzo groźnego wypadku. Informację otrzymaliśmy od mieszkańca Szczawnika po godzinie 23:00, za którą bardzo dziękujemy. Z relacji wynikało, iż samochód osobowy Peugeot 206 jadący w kierunku Muszyny nie wyrobił na zakręcie i wleciał do rzeki. Po przyjeździe na miejsce nie wierzyliśmy własnym oczom. Peugeot wyleciał z drogi i wpadł do koryta rzeki lecąc ok. 5 m w dół zanurzając się po sam dach. Uderzenie było tak silne, że silnik w samochodzie został wyrwany z mocowań. Justyna Biesiaga poinformowała, że 23-letni kierowca Peugeota prowadził pod wpływem alkoholu. Kierowca z Kielc z obrażeniami ciała i dwoma promilami alkoholu w organizmie został odwieziony do szpitala. Na miejscu pracowała straż pożarna z Krynicy, która przy pomocy ciężkiego sprzętu wydostała samochód z rzeki. Sprawą zajęła się muszyńska Policja.
Godzinę później po tym zdarzeniu otrzymaliśmy informacje, iż samochód osobowy Volkswagen Golf jadący ulicą Zazamcze nie zauważył skrzyżowania i pojechał prosto przelatując przez tory kolejowe i parkując w trawie. Jak poinformowała Justyna Basiaga z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, do zdarzenia doszło około godziny 22.30.
"22-letni mieszkaniec miejscowości Nowe Rybie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze" - poinformowała policjantka. Na skrzyżowaniu ulic Kity i Zazamcze młody mężczyzna nie wyhamował i pojechał na wprost. Kierowca i pasażer nie odnieśli obrażeń. Po przeprowadzonym przez policję badaniu okazało się, że kierowca miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Młodemu mężczyźnie odebrano prawo jazdy.
GALERIA FOTO
| ||||||||||||||