drewno A i jeszcze jedno. Most na Jastrzębik to swoją drogą, ale na drewnianych filarach? Nie żebym nie wspominał, że gdy wzrasta stan wody, to Muszynka niesie ze sobą zarówno drzewa jak i skały. Kilkanaście uderzeń w jedno przęsło spowoduje zawalenie się mostu.
27.12.2010 21:41 ktosiek
Kładki muszyńskie W mojej opinii kładki ładnie wkomponowują się w ogólny obraz Muszyny. Urzeka połaczenie metalu i drewna. Inna sprawą jest trwałość takich kładek. Rzeka Muszynka jest długa, ma liczne dopływy. Gwałtowne, lokalne opady powodują (dzięki gęstej sieci rzecznej, budowie litologicznej podłoża oraz nachyleniu terenu) szybkie zmiany stanu wód. Czy nie lepszym i trwalszym rozwiązaniem byłaby budowa kładek z półkolistym prześwitem pod kładką? Rozwiązanie to jak widzieliśmy sprawdziło się na moście pod Basztą. Zapewne koszt takiego przedsięwzięcia jest większy, lecz czy nie lepiej wybudować raz a porządnie? Zwłaszcza, że zmiany klimatyczne jakie się dokonują będą powodowały zwiększenie opadów. Przesuwanie się stref klimatycznych w kierunku północnym na półkuli północnej, zmiana układów barycznych nad Arktyką będzie powodowała większe przemieszczanie się układów barycznych w kierunku północ-południe i odwrotnie. Wystarczy zatem, że znów jak tego roku Niż znad Morza Śródziemnego przemieści się nad południową Małopolskę (bądz rozbuduje się nad Słowacją czy Węgrami) i spowoduje wysokie opady atmosferyczne. Zmiany układów barycznych i klimatyczne będą powodowały częstsze występowanie ekstremalnych sytuacji pogodowych. Bowiem pogoda z czasem musi się "dostroić" do nowych warunków. Już teraz obserwujemy zacieranie się różnic pomiędzy porami roku i dążenie przyrody do 2 pór roku. Okres przejściowe pomiędzy nimi będą coraz krótsze. Inną sprawą jest duża liczbą miejsc, w Gminie gdzie powstały lub powstać mogą osuwiska. Osunięcie gruntu i przegrodzenie cieku wodnego spowoduje katastrofalne szkody. Duże prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji może być w okolicach ul. Kościuszki (nad rzeką Poprad, w okolicy czynnego już osuwiska) oraz ulicy Słonecznej i Polnej. Należy pamiętać, że osuwisko raz uaktywnione będzie "pracować" zawsze. Powinno się zwrócić uwagę zwłaszcza na ul. Polną, gdzie w kilku miejscach wybudowano domy, które ewidentnie stoją albo na koluwium albo w bezpośrednim jego pobliżu. Nie jest to rozsądne albowiem nawet dawno nieaktywne osuwisko w sprzyjających okolicznościach (dopływ wody, obciążenie gruntu) może ulec przemieszczeniom. Zwłaszcza, że budownictwo betonowe obciąża grunt i powoduje zmianę stateczności zboczy. Do tego dochodzi duże nachylenie terenu oraz litologia podłoża. Na kontakcie piaskowców i łupków dochodzi do powstawania stref poślizgu powodujących uaktywnienie się warstw leżących wyżej i osunięcie się ziemi. Podsumowując (bo odbiegłem trochę od tematu) kładki podobają mi się, choć w takich warunkach klimatycznych, geomorfologicznych myślę, że nie mają szans na dłuższą egzystencję. Pieniądze częściowo wyrzucone w błoto. Częściowo bowiem, odbudowa kładek na pewno ułatwiła życie mieszkańcom, którzy z nich korzystają.
Ot, taki mój wywód mały.